Ciekawe?

Anna Meller

GSM. 600 230 595
skype: am_intendo
gg: 47127722


View Anna Meller's profile on LinkedIn

wyślij e-mail

KLIENCI

 

Strategia dla Apsys

 

konsulting Galeria Gniezo

 

 

 

 

 

 

 

> więcej

 

Najnowsze wpisy

Dodane przez w w Marketing

Jak namalować słowami to, co dzieje się na luksusowym zabiegu odmładzającym, z którego korzystają gwiazdy z pierwszych stron gazet? I jak urealnić go, żeby przekonać do jego wysokiej skuteczności grupę docelową z zasobnym portfelem?

Najlepiej dotrzeć i do serca, i do rozumu!

A w sercu większości z nas jest tęsknota za cofnięciem zegara, przynajmniej na powierzchni naszego jejestwa... Więc czemu nie pomarzyć o zatrzymaniu czasu i nie zamknąć tego cudownego marzenia w kilku wyrazistych zdaniach leadu na początku artykułu?

Rozum dla odmiany karmi się argumentami nie do odrzucenia i chce wiedzieć, jak to działa. O tym w dalszej części artykułu.

Wehikuł młodości w Kielcach (publikacja GW i naszemiasto.pl)

A gdyby tak wygrać walkę z czasem? Powiedzieć stop starzeniu się skóry i w naturalny sposób pielęgnować młodość do późnych lat... A wszystko łagodnie, w zgodzie z naturą, bez chirurgicznych cięć. Obudzić potencjał do zdrowienia, jaki drzemie w każdym z nas.

 

Brzmi magicznie, ale jest w pełni realne. Ma naukowe podstawy teoretyczne i udowodnioną skuteczność działania w praktyce. Tym rytuałem piękności – jest Manualna Plastyka Twarzy. Zabieg, który dociera metodycznie do wszystkich tkanek – do skóry, powięzi, mięśni i okolic kości – wprowadzając w nie nowe życie.

więcej >

Przeczytano: 385
Oceń ten wpis:
0

Dodane przez w w Marketing

Dziś o zasadach i wartościach "Marketingowca XXI wieku" cd:

  • Intendo wychodzi naprzeciw zmianom percepcji w społeczeństwie i nasze reklamy jeśli nie muszą – „nie krzyczą”, a ciekawie opowiadają o marce, zawsze szanując Klienta. Dlaczego? Bo „mocniej” przestało znaczyć „skuteczniej”. Coraz więcej międzynarodowych badań marketingowych porusza ten temat. Przez ostatnie kilkanaście lat wyedukowaliśmy się w świecie reklamy i jesteśmy zmęczeni bombardowaniem nas przez tysiące reklam każdego dnia. Wykształciliśmy nowe sposoby zarządzania tą sferą komunikacji. Poszukujemy informacji mądrzej, bardziej filtrujemy bodźce i jesteśmy odporniejsi na komunikaty z rynku.
  • Intendo skraca dystans. Klienci coraz bardziej chcą być partnerem marek, a nie odbiorcami traktowanymi z góry. Widać to w rosnącej popularności mediów społecznościowych i pojawiających się głosach publicznej niezgody na nieuczciwe manipulowanie reklamą. W reklamach Intendo stawia na budowanie relacji.
  • Intendo stawia na mądre wartości w wizerunku. Siła pozytywnych ponadczasowych archetypów, czyli budowanie reklamy wokół ważnych wartości, uczuć i emocji to moc w komunikacji ze społecznością. Coraz bogatsze doświadczenia z Klientami potwierdzają: ten kierunek działa.
Przeczytano: 521
Oceń ten wpis:
0

Dodane przez w w Marketing

Postanowiłam zacząć od tego blog. To motto Eliyahu Goldratta, twórcy teorii ograniczeń - wg. Fortune Magazine „Guru Biznesu”. Moja zawodowa inspiracja. Świat biznesu byłby lepszy, gdyby te wartości rozkwitły w biznesie.

 „Uśmiecham się i zaczynam liczyć na palcach:
Raz, ludzie są dobrzy
Dwa, każdy konflikt może być usunięty
Trzy, każda sytuacja, nieważne jak na pierwszy rzut oka złożona, jest niezwykle prosta
Cztery, każdy stan może być istotnie ulepszony i nawet niebo nie jest tu ograniczeniem
Pięć, każdy człowiek może osiągnąć pełnię życia
Sześć, rozwiązanie korzystne dla wszystkich zawsze istnieje
Mam wyliczać dalej?..."
Dr. Eliyahu M. Goldratt, The Choice (Wolność wyboru)

Oznaczone w: firmy marketing
Przeczytano: 444
Oceń ten wpis:
0

Dodane przez w w Marketing

Sztuka versus nauka
- czyli traktat o dobrej robocie rynkowej

Dziś zaczynam swoje życie w sieci. Zwlekałam z tym, bo nie potrafiłam zdefiniować, do kogo chcę kierować moje wpisy. Moimi Klientami są zarówno Agencje Reklamowe i działy marketingów dużych graczy na rynku, jak i dzielnie wypracowujące swoją pozycję firmy MSP. Do każdego z tych podmiotów mówię o innych rzeczach innym językiem.

Dojrzałam, żeby pisać po prostu o tym, co dla mnie ważne w pracy marketingowca. Czyli zaczynam niemarketingowo – nie pod Klienta, a w zgodzie z moimi własnymi potrzebami. Ryzykowne? Zobaczymy.

O sztuce marketingu

Zacznę ten blog filozoficznie, od fundamentalnego pytania o postrzeganie marketingu – jako sztuki versus nauki. Ale od początku…

Niedawno na pewnym specjalistycznym szkoleniu z programowania www, na które uczęszczam w ramach bycia na czasie, jedna z uczestniczek opowiedziała historię pewnej uczelni, specjalizującej się w budowaniu wizerunku marek. Na owej prestiżowej uczelni rozegrała się scena dotycząca konkursu na logo wrocławskiego lotniska.

Tęgie, akademickie głowy, ogłaszając młodym wizjonerom konkurs, podały go z własną interpretacją: tylko nie róbcie wizerunku kolejnego samolotu, bo to banalne. Młodzi, inspirowani przez tęgie głowy, samolotu nie zrobili. Jaki był finał? Rozumowanie tęgich akademickich głów nie spotkało się ze zrozumieniem Komisji wybierającej logotyp (źródło - strona airport.wroclaw.pl):

Marketing banalny?
Czy to logo jest banalne? Czy marketing jest banalny i nawet jeśli jest, czy to źle?

Co nieco Intendo o marketingu

Przez te kilka lat praktyki, wyrobiłam sobie zasady, którymi kieruję się na rynku:

  • Po pierwsze w marketingu ważna jest estetyczna forma. Dobrze, gdy można uniknąć w reklamach bylejakości i dopieszczać je wysmakowaniem. Jest jednak ale! Nie zawsze Klient ostateczny (czyli Klient mojego Klienta) tego chce, a to on jest ostatecznym weryfikatorem skuteczności marketingu. Powyższe logo jest moim zdaniem wysmakowane. Pozytywne wznoszenie się (w dobrą stronę, bo w przyszłość), nowoczesna czcionka i subtelny samolot - elegancka sztuka marketingu.
  • Po drugie marketing ma wyrażać ideę produktu/firmy. Logo jest wizerunkiem, twarzą produktu. Nie widzę żadnego uzasadnienia dla nakładania mu maski, czy make-upu nie do poznania. Przecież jeśli przychodzimy do kina na film z Johnym Deppem, to chcemy oglądać Johnego Deppa i nie oczekujemy, że będzie tak ucharakteryzowany, że go nie poznamy. Dlaczego szukając lotniska, mielibyśmy nie chcieć oglądać samolotu w logotypie? I dlaczego samolot, który odzwierciedla dokładnie to, co Klient znajdzie na lotnisku, miałby być banalny? Wrocławski samolot jest prosty, ale moim zdaniem z banalnością nie ma nic wspólnego.
  • Po trzecie, marketing ma ogniskować uwagę. Jesteśmy coraz bardziej odporni i oporni na bodźce reklamowe, co wymaga pewnej gimnastyki marketingowej (o tym szerzej innym razem). Wrocławskie logo ogniskuje uwagę? Owszem. W tym wypadku niedopowiedzeniem. Dopiero po chwili wyjawia swoją historię dobrej, wznoszącej się i coraz mocniejszej energii w ruchu samolotu.

Marketing blisko produktu

Im marketing będzie bliżej samego produktu, tym lepiej przekaże jego ideę. Im mniej procesów myślowych pojawi się od momentu gdy bodziec dotrze do mózgu potencjalnego Klienta, do momentu, gdy mózg owego Klienta go zinterpretuje i powiąże z konkretną marką i produktem, tym lepiej.

Co nie zmienia faktu, że dobrze, gdy reklama zaskakuje. Gdy po tym, jak ten bodziec dotrze do mózgu i zostanie przez niego odpowiednio obrobiony, reklama skłoni odbiorcę do refleksji. Wtedy mamy już sukces murowany. Reklama porusza inne procesy myślowe niż tylko w przypadku interpretacji bodźca.

Co uzyskujemy? To, że komunikat przedostaje się do pamięci długotrwałej.
Co to oznacza w praktyce? To, że komunikat zostaje zapamiętany.

W tym sensie marketing jest formą sztuki – ale użytkowej. Natomiast nie jest sztuką dla sztuki. W sztuce celem nadrzędnym jest rozbudzenie emocji odbiorcy. Zaproszenie do świata autora, wywarcie wrażenia. W marketingu emocje nie są celem. Są środkiem wyrazu i środkiem do celu, jakim jest wzbudzenie pożądania Klienta i nabycia przez niego produktu.
Marketing jest więc sztuką kontrolowaną.

Marketing jest nauką.

W skrócie można powiedzieć, że marketing jest dziedziną nauki o tym, jak wywoływać określone działania. Bo wiedza o tym, jak ze stanu „a” (czyli nie wiem, czy chcę ten produkt) doprowadzić do stanu „b” (pożądam ten produkt), wymaga zastosowania algorytmów ze świata nauki. Rynek rządzi się prawidłami, które trzeba poznać, żeby skutecznie je wykorzystywać i motywować Klienta do określonych działań. Temu służą analizy, statystyki, badania rynkowe, odpowiadające na pytanie, czego rynek potrzebuje. Bez świadomości potrzeb Klienta, nawet najpiękniejsza kampania marketingowa, może nie zrealizować swojego celu – maksymalizowania zysku firmy.

Projekt reklamy tworzy grafik, który ma wiedzę o formie i  projektowaniu. Jego jakość rynkową weryfikuje marketingowiec, który ma wiedzę o rynku.

A więc sztuka czy nauka o marketingu?

Jedno i drugie. Marketing to sztuka budzenia emocji od zainteresowania do pożądania, na bazie rzetelnej, naukowej wiedzy o tym, jak to pożądanie rozbudzić.

Czysty naukowy umysł, stworzy rzetelne analizy, a artystyczna dusza przełoży te dane na odpowiednią kreację marketingową. Jedna głowa musi pomieścić umiłowanie dla myśli analitycznej oraz twórczą kreatywność.

Niedaleko stąd do stwierdzenia, że marketingowiec z założenia musi cierpieć na rozszczepienie jaźni.

I tym optymistycznym akcentem do następnego i wszystkim Rozszczepieńcom „na zdrowie”!

Przeczytano: 655
Oceń ten wpis:
0

Serwis używa ciasteczek (cookie) aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więceji przeczytaj naszą politykę prywatności.

Świadomie akceptuję zapisywanie cookies (małe pliki tekstowe) z tego serwisu na moim urządzeniu